Przesunięty przez: Koniarek
2016-01-28, 15:24
Myst: Masterpiece Edition - recenzja
Autor Wiadomość
 agusia16 
Administrator


Informacje
Aktualnie gram w: Filary Ziemi
Pomogła: 9 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 26 Maj 2010
Posty: 3097
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2015-05-28, 23:14   Myst: Masterpiece Edition - recenzja

Wszelkie prawa do recenzji są moją własnością.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest zabronione.
agusia16


Myst: Masterpiece Edition - recenzja

autor - agusia16


„Myst” – „przygoda, która zmieni twoje życie” , tak o antologii trzech gier, wydanych w Kolekcji Klasyki przez Ubisoft można przeczytać na pudełku, które po raz kolejny trzymałam w dłoni . Postanowiłam przypomnieć sobie serię „Myst” od początku, aż do ostatniej części. Zacząć więc należało od pierwszej odsłony, jaką jest „Myst: masterpiece edition”. Muszę zaznaczyć od razu, że pierwsza odsłona przygód Atrusa i jego rodziny nie jest moją ulubioną i to z kilku powodów. Ale po kolei.



Pierwszym jest szczątkowa fabuła, której można powiedzieć prawie nie ma. Zaczynamy osobą, która wraz z księgą spada w dół, bojącą się, ba, mającą świadomość, że księga i tak zostanie zniszczona. Jednak tak się nie staje, księga zostaje ocalona lądując przed bliżej nieznanym nam osobnikiem, a w tym przypadku graczem. Odtąd naszym celem jest wydostanie się z wyspy Myst wędrując po czterech Wiekach napisanych kiedyś przez Atrusa. W między czasie czytamy jakieś skromne dzienniki, a kolejnych krainach zbieramy kartki, który umieszczamy w księgach, w których wspomniany już Atrus uwięził swoich synów.



Nuda, potęgowana brakiem fabuły zwielokrotniana jest jeszcze przez statyczne lokacje i pustkę, która nas otacza. Nie ma nikogo i niczego i na wyspie i w kolejnych wiekach. Z nikim nie zamienimy ani słowa, nie powąchamy też kwiatka, nie zobaczymy żadnego zwierzaka, za to zmierzymy się z masą zagadek. Powiecie, że zagadki to istota gier mystopodobnych. Owszem, macie rację. Problem w tym, że w tej odsłonie te zadania są strasznie wymyślne, a wiele z nich jest nielogiczna. Mam wrażenie, że część zadań wymyślono tylko po to, by gra była dłuższa. Taką niepotrzebną czynnością, jaką zmierzymy się podczas rozgrywki jest labirynt, który w pewnym momencie musimy pokonać jadąc mechanicznym pojazdem. Zupełnie nie wiadomo gdzie znajduje się podpowiedź jakie kierunki mamy wybrać, nie mówiąc o tym, że podróż trwa w nieskończoność, a na dodatek musimy ją powtarzać dwukrotnie.



Wiele jest też zadań, które wymagają nieludzkich zdolności, na przykład nienagannego słuchu lub też jak to nazywam „siły spokoju”. Już piszę o co mi chodzi. Otóż w pewnym momencie gry, aby móc udać do jednego z wieków musimy zmierzyć się z zagadką muzyczną. Zagrane na pianinie dźwięki należy odtworzyć na panelu z suwakami. Problem w tym, że tonów jest mnóstwo, a różnice między nimi znikome. Ta zabawa to koszmar tej gry, koszmar, który nawet ułatwiony ( chyba tam myśleli twórcy) wcale nie jest bardziej prosty. Możemy bowiem zamiast słuchać dźwięków, przesuwać suwaki o określoną ilość ruchów do góry. I tu potrzebna jest owa wspomniana przeze mnie „siła spokoju”. Jeśli się zdenerwujesz, gdy ręka lekko ci drgnie, nie ustawisz suwaków, nie ma na to najmniejszej szansy. Można się tylko ratować zapisem.



Niestety rodzi się wtedy kolejny problem. Wgrany zapis nie jest prawidłowo przez grę odczytywany. Niby on jest, a tak naprawdę go nie ma. Podobnie ma się sprawa z zapisem. Wielokrotnie zapisywałam grę, ale po jej wczytaniu i tak byłam w tym samym miejscu, obojętnie gdzie robiłam zapis. W wielu serwisach czytałam, że gra jest prosta w obsłudze. Hmm…… Nie mogę tego o grze powiedzieć. Owszem rozgrywkę prowadzimy za pomocą myszy i jej lewego przycisku, ale mamy ograniczoną możliwość poruszania się. Możemy iść tylko tam, gdzie gra na to pozwala. Nie jest to mój ulubiony sposób wędrówki w grze, bowiem z każdym ruchem zaczynam się coraz bardziej gubić. W wieku, w którym trzeba było wędrować po zawieszonych na drzewach chatkach krążyłam w kółko i miałam wrażenie, że nigdy nie znajdę pewnej dźwigni. W końcu zaczęło mi się kręcić w głowie i poczułam się jak na karuzeli, ale nie lubię tego rodzaju rozrywki.



Problem rodzi następny problem w „Myst”. Szybko przekonałam się, że trudne zagadki, które zamierzałam zapisać i uwiecznić w moim poradniku, robiąc zrzut ekranu, programem, który mam na komputerze nie zostają nigdzie zapisane, ba nawet nie da się ich zrobić. Pozostało więc ręczne wykonywanie screenów, ale wymagało to zrzucania gry na pasek, co zaowocowało wieszaniem się gry i wieloma innymi problemami technicznymi. Im dalej brnęłam w grze, tym bardziej miałam jej dosyć. Nie mniej jednak jest uparta i lubię kończyć to, co zaczynam, więc z trudem, ale dotrwałam do końca, które pozytywnie mnie zaskoczyło wieloma, a w tym przypadku czteroma zakończeniami.



Nieco więcej miłych słów mogę napisać o udźwiękowieniu i stronie muzycznej gry, która jak na te czasy, w których gra została wydana jest bardzo dobra, różnorodna i klimatyczna. Złego słowa nie mogę także napisać o polskiej lokalizacji, która jest wykonana bardzo profesjonalnie. Nie znalazłam też błędów w tłumaczeniu teksów w pamiętnikach, czy też nielicznych listach.

Mam świadomość, że pisząc taką recenzję narażam się wszystkim miłośnikom tej serii. To, że pierwszą odsłonę uważam za nudną, za trudną i niezbyt udaną, nie znaczy to, że kolejne są takie same. Cała odsłona jest zdecydowanie bardzo dobra i wciągająca i jeśli tylko przebrnie się przez koszmarny początek, potem będzie tylko lepiej. Nie mniej jednak myślę o grze to co myślę i z bólem serca osoby, która mimo wszystko ceni sobie „Mysty” muszę dać jej 5/10 i to tylko za niektóre zagadki i za sentyment do innych, lepszych pod względem fabuły i grafiki części.



Zalety:

- niektóre zagadki;
- niezła muzyka i udźwiękowienie;
- dobra polonizacja;
- sentyment do serii „Myst”

Wady:

- za trudna;
- nielogiczne zagadki;
- straszne sterowanie;
- problemy techniczne;
- problem z zapisami
--------------------
Tu mnie znajdziesz :) http://lubiegrac.pl/ http://przygodowki.net/ http://przygodozona.blog.pl/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi  
Zasady Postowania Opcje
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

 
Jumpbox
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Abreo_LoteQ Created by Phantom © 2008-2009


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1