Przesunięty przez: Koniarek
2016-01-28, 15:02
Dracula: Zmartwychwstanie - solucja
Autor Wiadomość
 agusia16 
Administrator


Informacje
Aktualnie gram w: Filary Ziemi
Pomogła: 9 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 26 Maj 2010
Posty: 3097
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2016-01-06, 16:49   Dracula: Zmartwychwstanie - solucja

Wszelkie prawa do solucji są moja własnością.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest zabronione
agusia16.


Dracula: Zmartwychwstanie – solucja

autor - agusia16


Animacja

Borgo 1897

W końcu udało się nam dorwać Draculę i pozbawić go życia. Niestety nie wszystko poszło tak jak chciałem. Mój przyjaciel leżał martwy. Mina była uratowana, ale na jak długo?

Londyn – 7 lat później

Niestety przeczuwałem, że stanie się coś złego. Gdy wróciłem do domu czekał na mnie list od mojej żony, w którym pisała, że wzywa ją hrabia Dracula, a ona wyruszyła jego śladem do Transylwanii. Napisałem zatem do mojego przyjaciela Sewarda, by mi pomógł, a sam ruszyłem w pogoń za ukochaną.

Transylwania

W końcu dotarłem na miejsce. Ruszyłem przed siebie, aż do wyłaniającej się na horyzoncie karczmy.

Animacja

O mały włos uniknąłem ataku dwóch oprychów siedzących w gospodzie, ale na szczęście pojawiła się właścicielka tego przybytku, która zaproponowała mi, bym ogrzał się przy ogniu. Nie miałem jednak czasu, musiałem szybko dostać się do zamku Draculi, co gospodyni się nie podobało. W karczmie siedział też staruszek, do którego podszedłem i porozmawiałem. Powiedział mi, że ścieżka do zamku usiana jest pułapkami. Twierdził, że najkrótsza droga do siedziby wampira prowadzi przez stary most za karczmą. Wyszedłem zatem i ruszyłem przed siebie, a potem w lewo (znak pons) i w prawo. Niestety na moście stał jeden z oprychów, który nie pozwolił mi przejść.



Ruszyłem zatem w stronę karczmy. Po drodze przyjrzałem się studni, ale była zamknięta. Potrzebowałem odpowiedniego klucza. Ruszyłem więc w stronę karczmy, przeszedłem przez drewnianą furtkę i po raz kolejny ruszyłem ścieżką w stronę znaków. Tym razem udałem się w prawo – Lucus, a potem na kolejnym rozwidleniu w lewo – Lucus.



Tu znajdowała się chatka nad wodą, ale na tarasie stał kolejny zbir, który natychmiast jak tylko mnie zobaczył, kazał mi się wynosić. Wróciłem więc i udałem się w lewo (Aureae Coronae coupona), a potem ruszyłem w stronę karczmy i udałem się ścieżką obok studni, aż dotarłem do drogowskazu i rozwidlenia drogi. Nieco dalej, w prawej strony znajdowały się kolejne drogowskazy – ceumentarium i caldarium.



Udałem się najpierw na Kalwarię, czyli w lewo. Stał tu krzyż, do którego ktoś przybił ptaka. Na dole zaś znalazłem procę, którą oczywiście zabrałem.



Wróciłem do karczmy i od razu porozmawiałem ze staruszkiem na temat procy. Podobno dzięki niej udawało mu się zapolować na ptaki, która latają blisko jeziora. Teraz mogłem rozejrzeć się po karczmie. Ruszyłem zatem w stronę baru, po czym zszedłem schodami w dół, w lewo i otworzyłem drzwi prowadzące do piwnicy. W oknie stała świeca. Zszedłem schodami niżej i podszedłem do regału. Otworzyłem szafę i zabrałem z niej lunetę, po czym wróciłem na górę.



Znów wyszedłem na zewnątrz i udałem się w stronę chatki nad jeziorem. Nie wchodziłem jednak na taras, ale skręciłem w prawo, do domku na drzewie. Po drabinie wspiąłem się na górę i na latających w oddali ptakach użyłem procy.

Animacja



Zbir ruszył z miejsca, w którym stał, więc zszedłem na dół i udałem się w stronę chatki nad jeziorem. Zabrałem pałkę oparta o ścianę chatki i podszedłem do oprycha, który stał teraz do mnie tyłem. Uderzyłem w niego ową pałką, a ten wpadł do wody.

Animacja

Zajrzałem jeszcze do beczki, w której znalazłem fujarkę. Zabrałem ją. Ruszyłem dalej pomostem i z pniaka wyciągnąłem nóż. Spróbowałem jeszcze otworzyć drzwi chatki, ale oczywiście były zamknięte.



Wróciłem do karczmy, gdzie kolejny raz pogadałem ze staruszkiem, tym razem na temat instrumentu. Dowiedziałem się, że flet należy do zbirów, którzy wcześniej siedzieli w tej karczmie. Podobno dzięki niemu porozumiewają się. Okazało się, że starzec zapamiętał posłyszaną melodię i potrafił mi ją zagrać. Ruszyłem zatem na górę, na korytarz prowadzący do mojego pokoju. Znajdował się on na końcu korytarza. Wszedłem zatem do środka. Drzwi z prawej strony były zamknięte. Podszedłem do komody, którą przesunąłem na lewo. Wszedłem na nią i zabrałem gałkę, która leżała na belce. Obróciłem się w lewo i włożyłem gałkę w klapę, po czym otworzyłem ją i wszedłem na strych. Podszedłem do stojaka i umieściłem w nim lunetę. Spojrzałem przez nią i zobaczyłem zbira stojącego na moście. Użyłem więc na nim fletu.

Animacja

W ten sposób zwabiłem go tuż pod okno karczmy, te od strychu. Stanął idealnie nad zwisającym z góry znakiem. Przeciąłem więc linę, którą był przymocowany znak za pomocą noża i pozbyłem się kolejnego oprycha.

Animacja



Zszedłem zatem na dół. Drzwi mojego pokoju otworzyły się i pojawiła się gospodyni, która wystraszona tym co się stało, postanowiła zamknąć drzwi gospody.

Animacja

Teraz drzwi z prawej były już otwarte, więc wyszedłem nimi na taras, po czym przed siebie i dziurą w podłodze na dół, na podwórze przed karczmą.



Podszedłem do nieprzytomnego zbira, przeszukałem go i znalazłem dwa klucze, które zabrałem. Udałem się w stronę studni. Otworzyłem klapę studni za pomocą jednego z kluczy i zszedłem na dół. Powędrowałem przed siebie, a potem po kamiennych schodach na górę. Zabrałem wiszącą na ścianie latarenkę i zszedłem na dół i udałem się w prawo, do nieoświetlonego miejsca. Na ścianie z lewej strony znajdował się hak, na którym powiesiłem latarnię, oświetlając ciemny kąt. Znalazłem tam linę z hakiem, którą zabrałem.



Opuściłem studnię i tym razem udałem się na most, na którym nie było już zbira. Ruszyłem więc nim pewnie do przodu, gdy nagle deska po desce zaczęły pękać pod moim ciężarem. O mały włos nie wpadłem do lodowatej wody.

Animacja

Tędy już nie mogłem się przedostać do zamku, więc wróciłem w stronę karczmy, w miejsce z dziurą. Zarzuciłem w nią linę z hakiem i ponownie znalazłem się na tarasie gospody. Wszedłem do mojego pokoju, a następnie opuściłem go i zszedłem na dół. Porozmawiałem z karczmarką na każdy temat. Poprosiłem ją, by pomogła mi wydostać się z karczmy. Musiałem dotrzeć do zamku, od tego zależało życie mojej żony. Kobieta powiedziała mi, że jej ostatni mąż, tuż przed śmiercią, pokazał jej swój pamiętnik, w którym wspominał o tajemnym przejściu. Ukryła dziennik w kredensie, do którego dostałem klucz.

Animacja

Zabrałem zatem kluczyk leżący na blacie, po czym otworzyłem nim drzwi kredensu i za pomocą owego klucza otworzyłem szufladę, w której znajdowała się zapalniczka oraz pamiętnik, a na nim kluczyk. Przeczytałem wpis w notatnika.

Animacja

Mężczyzna pisał w nim o pierścieniu smoka, który był kluczem do świata smoka. Podobno drzwi to tego świata znajdują się dokładnie pod nami. Dowiedziałem się także, że pierścień został przez niego schowany w miejscu gdzie święty Jerzy strzeże żywych i umarłych.



Opuściłem więc karczmę, tym samym sposobem co poprzednio, czyli drzwiami w moim pokojem i dziurą na tarasie i tym razem udałem się na cmentarz. Obszedłem go o zabrałem oparty o ścianę kilof, po czym podszedłem do grobu nad którym unosiła się biała poświata. Użyłem kilofa i zacząłem przekopywać grób.

Animacja

Znalazłem w nim pierścień smoka, o którym wspominał ostatni mąż karczmarki. Zabrałem go.



Wróciłem do karczmy, po raz kolejny zarzucając linę z hakiem w dziurę, po czym udałem się ponownie do piwnicy, gdzie spojrzałem na okienko. Za pomocą zapalniczki zapaliłem świecę, która tam stała i zszedłem niżej. Udałem się w stronę dużej beczki i w lewo. Obróciłem się i spojrzałem na wieko owej beczki. W dziurkę od klucza włożyłem kluczyk z szuflady. Tym sposobem odsłoniłem mechanizm, w który włożyłem pierścień smoka.

Animacja

Zabrałem pierścień, po czym wszedłem w przejście, które się otworzyło. Znalazłem się w tunelu.



Tunel

Ruszyłem do przodu, a następnie w lewo, aż do drzwi. Tu na ścianie z prawej strony znajdowała się płytka. Przyjrzałem się jej, po czym przesunąłem i w kolejny mechanizm, który odsłoniłem włożyłem pierścień smoka.

Animacja

Znów go zabrałem i wyszedłem przez drzwi, które dzięki temu otworzyłem. Znalazłem się na dworze.



Udałem się zatem do chatki nad jeziorem.

Chatka nad jeziorem

Otworzyłem drzwi za pomocą klucza i wszedłem do środka. Podszedłem do windy, w której leżało mnóstwo beczek. Spojrzałem na łom ( przypomina raczej deskę), który leżał pod beczkami, wyciągnąłem go, a wszystko to co leżało w windzie wypadło na zewnątrz.

Animacja

Wszedłem zatem do windy, zamknąłem ją i zjechałem w dół. Niestety zbiry dalej podążali moim śladem. Jeden z nich przeciął liny windy i spadłem na sam dół.



W ten sposób trafiłem do kopalni.

Kopalnia

Ruszyłem w lewo. N łańcuchu, który tu zwisał, użyłem łomu, rozwalając belki stropowe. Zebrałem jedną z desek i ruszyłem w prawo, potem nieco w lewo, aż do niewielkiego przejścia. Umieściłem w nim deskę, tak, by móc po niej przejść. W ten sposób znalazłem się w innej części kopalni.



Ruszyłam do przodu, podchodząc do sterty kamieni, n których również użyłam łomu, odsuwając je. Zza kamieni wyskoczył szkielet. Ruszyłem nieco do przodu, w stronę ogrodzenia i zapaliłem kaganek za pomocą zapalniczki. Wróciłem i zabrałem rękę szkieletu, który użyłem na przedmiocie leżącym za kratami, po czym ruszyłem w lewo i zszedłem na dół.



Animacja

Trafiłem na most, ruszyłem więc po nim, aż dotarłem do miejsca, w którym brakowało jego kawałka. Spojrzałem na łańcuch , po czym powiesiłem na nim rzecz zabraną zza kraty. W ten sposób zjechałem na dół i dostałem się na drugą stronę.

Animacja

Zszedłem po kamiennych schodach w dół dwa razy, po czym przeszedłem w przejście z lewej strony stołu i trafiłem w zupełnie inną część kopalni. Tu znajdowały się tory kopalnianej kolejki wózkowej. Podszedłem zatem do stojącego tu wózka, spojrzałem za wózek i uruchomiłem go, klikając w lewym, dolnym rogu.

Animacja



Urządziłem sobie małą przejażdżkę. Wózek uderzył w rusztowanie, zrzucając na dół beczkę. Wysiadłem z niego i spojrzałem do góry. Spojrzałem na zwisający z belki hak. Zabrałem go. Wróciłem do poprzedniej sali, do dźwigni przy kolejnym wózku. Umieściłem w niej hak, a potem pociągnąłem za dźwignię, przestawiając tory.

Animacja

Wróciłem do wózka, uruchomiłem go i tym razem ruszyłem dalej w dłuższą podróż wózkiem, po za kopalnię.



Animacja

W porę udało mi się wyskoczyć z wózka, zanim spadł w dół. Ruszyłem korytarzem do przodu. Po lewej stronie drogę blokowały duże drzwi, które przesunąłem. Nieco dalej w przedzie, też z lewej strony leżała lampa. Zapaliłem ją za pomocą zapalniczki i podniosłem. Wróciłem i wszedłem w odsłonięte przeze mnie przejście. Powędrowałem po kamiennych schodach w dół i dotarłem do jakiegoś mechanizmu. Przyjrzałem się mu, otworzyłem jego pokrywę.

Animacja

W środku włożyłem pierścień smoka, po czym zabrałem go. Mechanizm zaczął się obracać, a po chwili zobaczyłem jak most się podnosi.



Wróciłem więc na górę, wyciągnąłem z ekwipunku lampę (kliknij na nią) i ruszyłem do przodu. Niestety zaatakowały mnie nietoperze. Wróciłem więc i zapalona lampę umieściłem w lewej strony, tuż przy torach, zrzucając ją tym sposobem na dół i rozbijając.

Animacja

Ogień i wybuch, który spowodowałem przepędziły nietoperze. Teraz mogłem spokojnie ruszyć do przodu, a potem w prawo na niewielkie, kamienne schody. Pociągnąłem za dźwignię, która się tam znajdowała.

Animacja

W ten sposób uruchomiłem wózek, w który wsiadłem i wyleciałem z kopalni.

Animacja



Pojawił się Dracula, który wiedział, że ruszyłem do zamku, wiedział też, że mam ze sobą pierścień.

Zamek Draculi

Ruszyłem w stronę cmentarza i między grobami powędrowałem do przodu , aż do otwartych drzwi zamkowych. Zszedłem schodami na dół.

Animacja

Dotarłem do zamkniętego na kratę pomieszczenia. Spojrzałem na lewą ścianę i znajdujący się na nim mechanizm. Umieściłem na nim pierścień smoka.

Animacja

Zabrałem go, a drzwi pomieszczenia otworzyły się, więc wszedłem do środka. Ruszyłem przed siebie, aż do wiszącego na kolumnie kaganka, który zapaliłem za pomocą zapalniczki.

Animacja

Ktoś był w tym pomieszczeniu. Okazało się, że była to czarownica Dorko, którą uwięził tu Dracula. Obiecała, że mi pomoże w odzyskaniu żony, gdy ja pomogę jej złamać klątwę. Podszedłem do niej i porozmawiałem. Dowiedziałem się, że Mona strzeżona jest przez Demony z krypty i znajduje się w najciemniejszym lochu. Twierdziła, że muszę przynieść jej amulet i medalion, dzięki któremu mogłem wejść do krypty. Tylko ona mogła sprawić by zadziałał. Opuściłem więzienie Dorko i ruszyłem schodami do góry. Czarownica szła moim śladem. Obróciłem się zatem, kliknąłem na nią, a ona otworzyła mi drzwi do zamku. Teraz stały przede mną otworem. Nie mogła ze mną tam wejść, bo był dla niej terenem zakazanym. Ruszyłem do przodu, a potem w drzwi z lewej (zielone). Z zamka w drzwiach zabrałem pęk kluczy. Wyszedłem stąd i ruszyłem po schodach na górę, aż pod pierwsze z lewej drzwi.



Otworzyłem je i wszedłem do środka. Zszedłem na dół i wszedłem w drzwi z lewej, trafiając do sypialni. Z podestu na środku zabrałem kulę, na którą najpierw kliknąłem, po czym obszedłem ów piedestał, spoglądając na niego z innej strony (ikona lupy). W Ten sposób mogłem otworzyć szufladę. Znalazłem w niej karty ze znakami zodiaku. Podszedłem do kominka, na którym znajdowały się płytki ze znakami zodiaku. Mogłem je wciskać, ale nie wiedziałem jeszcze jak i które. Zajrzałem do skrzyni, którą otworzyłem. Zabrałem z niej obraz. Przyjrzałem się też szkatułce, która znajdowała się w skrzyni. Była w niej księga i krysztalowa brosza. Zabrałem ją. Wróciłem w stronę ściany, w stronę wyjścia z pokoju i powiesiłem na niej obraz (wyraźne ślady po obrazach). Widziałem na nim karty, którą trzymał Dracula, ale nie wiedziałem jakie.



Wyszedłem drzwiami z lewej strony i trafiłem do biblioteki. Ruszyłem balkonem w prawo i wszedłem w drzwi, które się tu znajdowały. Trafiłem do pomieszczenia z jakąś machiną. Przyjrzałem się korbie, przekręciłem ją, a wielki żyrandol wraz z deskami podjechał do góry, przy okazji tworząc przejście. Opuściłem to pomieszczenie i tym razem przeszedłem po balkonie w lewo i przez drzwi na końcu balkonu. Trafiłem na dół, do biblioteki. Stał tu duży zegar, ale na razie nic nie mogłem z nim zrobić. Przyjrzałem się sekretarzykowi, po czym podszedłem do regału i spojrzałem na drabinę. Na dół spadł list Draculi.

Animacja

Hrabia straszył mnie strzygami i rychłą śmiercią i twierdził, że Mina należała już do niego. Ruszyłem w lewo. Na jednym z regałów brakowało numerka. Przyjrzałem się temu miejscu, otworzyłem klapę i umieściłem tak kryształową broszę, zabraną z księgi, którą znalazłem w skrzyni. Teraz ponownie spojrzałem na drabinę i przekręciłem korbę, a drabina przejechała w lewo, odsłaniając panel, na który kliknąłem. Promień, który się od niego odbił oświetlił sekretarzyk.

Animacja

Podszedłem zatem do owego sekretarzyku, otworzyłem pokrywę i moim oczom ukazało się drzewo genealogiczne rodziny Draculi. Przyjrzałem się mu bliżej, po czym spojrzałem w dół i otworzyłem szufladę sekretarzyka. Z środka zabrałem obraz, medalion smoka, kluczyk i czarny krzyżyk. Opuściłem to pomieszczenia drzwiami przy stole z mapę.



Kolejnymi, tym razem zielonymi drzwiami wyszedłem na balkon holu. Udałem się w prawo, po podniesionym do góry żyrandolu i wszedłem w przejście i powędrowałem w dół. Szedłem tunelem aż do zamkniętych drzwi, które otworzyłem za pomocą klucza. W ten sposób znalazłem się na dziedzińcu zamku. Powędrowałem zatem do Dorko. Porozmawiałem z nią na każdy temat. Czarownica zamieniła kulę w kryształową, twierdząc, że dzięki niej mogłem zobaczyć coś ukrytego. Zapytałem także o medalion smoka, który odczarowała. Położony w odpowiednim miejscu miał odkryć sekretne komnaty tego zamku. Pokazałem jej także czarny krzyżyk. Dorko twierdziła, że otwierał drzwi do innego świata, w zależności w jaki sposób był przekręcony.



Wróciłem do zamku i do sypialni. N podeście umieściłem kryształową kulę, a ta obniżyła się i zobaczyłem odbicie wiszącego na ścianie obrazu i trzy karty ze znakami zodiaku. Teraz już wiedziałem jakie płytki na kominku należało wcisnąć. Musiałem tylko jeszcze upewnić się jakim symbolom odpowiadają jakie znaki zodiaku. Zajrzałem zatem po raz kolejny do szuflady i wybrałem odpowiednie karty. Były to:

- lew, koziorożec i panna

Zamknąłem zatem szufladę i podszedłem do kominka i wcisnąłem po kolei odpowiednie płytki. W ten sposób otworzyłem ukryte pomieszczenie.



Udałem się tam. Ruszyłem do przodu, aż do kolumny z rzeźbą głowy. Spojrzałem na płytkę z lewej strony, umieściłem w niej pierścień smoka, po czym zabrałem go. Zobaczyłem jak otwiera się skrytka z kamiennym smokiem. Podszedłem więc do niej i zabrałem sztylet. Wróciłem do kolumny i tym razem w płytkę z lewej włożyłem sztylet, po czym przesunąłem go w dół. Paszcza rzeźby na kolumnie otworzyła się, ale brakowało mi odpowiedniego elementu.



Wróciłem więc na hol, w miejsce z gruzem, tam gdzie wcześniej leżał wielki żyrandol, który udało mi się podnieść. Przyjrzałem się gruzowi, podniosłem tarczę, pod którą znalazłem rękawicę. Zabrałem ją. Wróciłem do sypialni, apotem ukrytego pomieszczenia. Podszedłem do kolumny i w otwartą paszczę rzeźby włożyłem rękawicę, po czym pociągnąłem za niewielką obręcz. Kolumna obróciła się, odsłaniając postument i miejsce, w którym wyraźnie brakowało obrazu. Powiesiłem zatem obraz na swoim miejscu. Tym sposobem otworzyłem skrytkę. Przyjrzałem się jej. Otworzyłem niewielką skrytkę z wizerunkiem Draculi, używając na nim kluczyka z kamieniami. Jajo otworzyło się. Zabrałem niewielki kluczyk i diament. Z płytki z lewej zabrałem także sztylet.



Wróciłem do biblioteki. Podszedłem do zegara, otworzyłem go i w dziurkę w cyferblacie włożyłem kluczyk. Zegar sam się nakręcił powodując otwarcie skrytki z sekretarzyku – obraz Draculi. Podszedłem zatem do sekretarzyku i przyjrzałem się drzewu genealogicznemu i w panelu umieściłem medalion smoka. Zegar znów się przestawił i tym razem otworzył się globus stojący na środku. Spojrzałem na niego. Aby zobaczyć zawartość tego globusa, musiałem ustawić odpowiednie współrzędne, ale jeszcze nie wiedziałem jakie. Podszedłem zatem do stolika z mapą. Spojrzałem na stolik, rozwinąłem mapę i użyłem na niej pierścienia smoka. Musiałem go ustawić w odpowiednim miejscu, tak by w szponach smoka pojawiły się półksiężyce, niebieski i czerwony. Jest to jedno jedynie miejsce, a współrzędne to 40N i 25E. Podszedłem więc do globusa i ustawiłem w lewej strony – niebieski półksiężyc 40, a z prawej – czerwony 25, a potem otworzyłem globus, klikając na niego. Globus otworzył się.

Animacja

W środku znajdowała się kolejna rzeźba smoka, w którą włożyłem sztylet, zaś na jego czubku położyłem diament. W ten sposób otworzyłem kolejne ukryte pomieszczenie, tym razem za regałem.



Wszedłem zatem do środka i do kolejnej sali. Spojrzałem na stolik , na którym leżał list Draculi. Wspominał w nim o cudownej machinie latającej, która znajdowała się na wieży. Przyjrzałem się też podwyższeniu, na którym leżała księga. Na górze znajdował się symbol czarnego klucza, więc umieściłem w nim krzyżyk z ekwipunku. Podwyższenie obróciło się, a ja zabrałem z niego obrazem z gargulcem. Otworzyłem też skrytkę, w której znajdowały się kule z literami.



Moim zadaniem było odpowiednie ich ustawienie, tak w każdym rzędzie, w pionie i w poziomie tworzyły one słowo: SATOR, takie same jak na czarnym krzyżyku, którego miałem w kieszeni. Gdy tylko to zrobiłem, wysunął się krzyż, który oczywiście zabrałem. Zerknąłem jeszcze na kolejny stolik. Przewróciłem książkę, a na dół spadła butelka z kwasem, którą zabrałem.



Wróciłem na dół i we wnęce umieściłem krzyż zabrany z układanki. W ten sposób opuściłem schody prowadzące na dół. Powędrowałem więc w dół, podszedłem do kominka z kratką (musiałem go obejść) i na łańcuch wiszący na kracie wylałem kwas z butelki. Zabrałem leżący tam amulet. Niestety tym sposobem obudziłem strzygi, który nie pozwoliły mi przejść.

Animacja

Udałem się zatem nieco w lewo i pociągnąłem za dźwignie znajdującą się na ścianie.

Animacja

Otworzyłem okno i blask słoneczny przepłoszył strzygi. Gdy zniknęły udałem się w lewo i w kolejnej wnęce umieściłem krzyż. Tym razem schody podniosły się do góry i moim oczom ukazało się nowe przejście.



Wszedłem w nie zatem i trafiłem do Dorko. Czarownica była wolna. Dałem jej amulet, a ona pokazała mi Minę. Moja żona była nieprzytomna, a na dodatek Dorko mnie zdradziła postanawiając wydać mnie Draculi. Zostałem zamknięty w wieży. Rozejrzałem się zatem. Na ścianie znalazłem panel, na którym umieściłem tabliczkę z gargulcem, po czym kliknąłem na nią i umieściłem na bolcach pierścień smoka.



W ten sposób otworzyłem właz. Tędy mogłem wylecieć na latającej machinie, o której wspominał Dracula w swym liście. Podszedłem zatem do Miny, podniosłem ją i zaniosłem na górę, kładąc do machiny.

Animacja

Strzygi próbowały mnie zatrzymać, ale byłem sprytniejszy. Udało mi się wylecieć. Moja żona, nie dawała oznak życia, ale byłem pewny, że żyje. Postanowiłem, że gdy tylko dotrę do Londynu, rozprawię się raz na zawsze z Draculą.

Animacja

Koniec.
--------------------
Tu mnie znajdziesz :) http://lubiegrac.pl/ http://przygodowki.net/ http://przygodozona.blog.pl/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi  
Zasady Postowania Opcje
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

 
Jumpbox
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Abreo_LoteQ Created by Phantom © 2008-2009


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1