Przesunięty przez: Koniarek
2016-01-28, 15:07
Jack Keane - recenzja
Autor Wiadomość
 QiO 


Informacje
Aktualnie gram w: Runaway: A Road Adventure
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 385
Wysłany: 2015-10-21, 20:05   Jack Keane - recenzja

Wszelkie prawa do recenzji są moją własnością.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest zabronione.
QiO


Jack Keane - recenzja

autor - QiO




"Jack Keane" to produkcja niemieckiego studia Deck 13 osadzona w niby kolonialnych czasach. Opowiada ona o dziejach tytułowego bohatera – kapitana statku, któremu zlecone zostaje zadanie przewiezienia na tajemniczą wyspę tajnego agenta brytyjskiego wywiadu. Wydawać by się mogło, że to prosta sprawa, jednak jak to zwykle w przygodówkach bywa, wydarzenia przyjmują niespodziewany obrót, dzięki czemu kierując poczynaniami Jacka będziemy mogli rozwiązać postawione przed nami problemy w najdziwniejszy możliwy sposób, zgłębić tajemnice przeszłości naszego bohatera, a przy okazji uratować świat przed Doktorem Tee, który wraz ze swoimi małpami knuje coś niecnego.



Gra zaczyna się istnym trzęsieniem ziemi. Jack musi uciec przed wierzycielami, którym znudziło się już upominanie się o spłatę długów i przeszli do rozwiązań siłowych zastosowanych na samym szczycie Big Bena lub jakiejś innej wieży zegarowej w Londynie. Nie próbuję wnikać, dlaczego akurat tam, gdyż mamy do czynienia z jedną z tych zakręconych przygodówek. Ważne jest to, że gra wywiera świetne pierwsze wrażenie. Napięcie w tym momencie jest wyraźnie odczuwalne i sprawia, że pozycja wydaje się interesującą już od pierwszych minut. Trochę jednak smutne jest to, że właściwie zaczynamy od tego, co jest w całej grze najlepsze. W późniejszych etapach rozgrywki nie poczułem już takiego zaangażowania w to co dzieje się na ekranie, jak na samym początku produkcji.

Ten brak poczucia zaangażowania być może wynikał z tego, że w miarę postępu w grze i poznawaniu kolejnych części fabuły odnosiłem wrażenie, że jest ona nieco naciągana nawet jak na przygodówkę z gatunku wacky adventures. Sama historia, mimo że niezbyt skomplikowana, jest całkiem w porządku. Nie podobało mi się jednak to, że twórcy chcieli siłą sprawić, by było śmiesznie, przez co oglądając na przykład Doktora rozmawiającego ze swoimi małpami odnosiłem wrażenie, że gram w jakąś produkcję skierowaną do przedziału wiekowego 7-10, aż nagle zobaczyłem bohaterów w dość jednoznacznej sytuacji i nie wiedziałem już, co mam myśleć na ten temat.



W zamyśle śmieszne miały być również dialogi, niestety przynajmniej w angielskiej wersji większość żartów była tak sucha, że zacząłem poważnie zastanawiać się nad zakupem nawilżacza. Niewykluczone że to wina tłumaczenia, bo kilka żartów przetłumaczono w taki sposób, że dla osoby nieznającej niemieckiego mogłyby być one zupełnie bez sensu. Sytuacji nie poprawiły nawet odwołania do kultowych kwestii z serii, takich jak "Gwiezdne Wojny" czy "Władca Pierścieni". Nawiązania te wyszły wyjątkowo sztucznie, zupełnie jakby były umieszczone w grze z obowiązku. Sztucznie brzmią też rozmowy, jeśli pozwolimy sobie na pewną dowolność w kolejności podejmowanych kwestii. Jeśli będziemy rozmawiać wybierając je po kolei, przeważnie usłyszymy całkiem fajną, klejącą się rozmówkę, w której rozmówca nawiązuje do tego, co odpowiada mu Jack. Jeśli porozmawiamy nie po kolei, może to brzmieć dziwnie.



Oprawa audiowizualna również nie zachwyca. Gra została zrealizowana w pełnym 3D na silniku OGRE. Zdaję sobie sprawę, że mam do czynienia z produkcją z 2007 roku o zapewne niezbyt wysokim budżecie, więc nie twierdzę, że Jack powinien wyglądać tak dobrze jak "Bioshock", który do dziś serwuje piękne widoki, jednak to co zobaczyłem na ekranie wzbudziło we mnie pewien niesmak. Kreskówkowa oprawa wyszła aż nadto kreskówkowo za sprawą przeważających jaskrawych kolorów, które w połączeniu z niezbyt szczegółowymi modelami, a tu i ówdzie również z rozpikselowanymi teksturami naprawdę nie wywarły na mnie pozytywnego wrażenia. Graficznej tragedii nie ma, ale nie można zaprzeczyć, że są gry (również przygodowe) z tego okresu, które wyglądały zdecydowanie lepiej.

Animacje przez większość czasu nie budziły większych zastrzeżeń poza momentami, gdy ktoś wchodził po schodach, poruszając się skokowo po osi pionowej, dźwigni która jest pchana mimo że postać ją ciągnie oraz jednej cutscenki, w której Jack przewracał kartki pamiętnika, a one po zakończeniu odwracania wracały na swoje miejsce, czego twórcy nie raczyli nawet pozostawić poza kadrem.



Niemniej jednak należy pochwalić twórców za to, w jaki sposób umieścili grę przygodową w trzecim wymiarze. Jako zwolennik klasycznych, dwuwymiarowych przygodówek zasadniczo nie popieram takich praktyk, ale programistom z Deck13 udało się uzyskać dobry kompromis między klasycznym sterowaniem opartym na klikaniu i trójwymiarowym otoczeniem. Wszystkie czynności w grze wykonujemy za pomocą myszki, dzięki czemu można łatwo znaleźć interaktywne obiekty i nie występuje problem z dziwnymi kątami nachylenia kamery oraz niespodziewanymi reakcjami postaci na wciskane klawisze. Dodatkowo, umożliwiono (przez przytrzymanie klawisza X) podświetlenie miejsc na ekranie, z którymi można coś zrobić. Nie zawsze działa to poprawnie, bo czasami kamera jest ustawiona w taki sposób, że dana rzecz jest zasłonięta, ale czasami funkcja ta stanowi naprawdę wielką pomoc. Wspominając o tym usprawnieniu warto nadmienić o jeszcze jednej przydatnej funkcji zaimplementowanej w grze. Jest nią notatnik, w którym w ogólny sposób zapisane jest, co mamy w danej chwili do zrobienia. Bardzo poręczne, szczególnie przy dłuższych przerwach między kolejnymi posiedzeniami przy grze.

Od strony dźwiękowej gra wypada bardzo przeciętnie. Przez większość czasu z głośników dobiegają dźwięki otoczenia. W paru miejscach gra muzyka, jednak nie ma jej za dużo – w całej rozgrywce można spotkać tylko kilka utworów. Nie harmonizuje ona również z tym, co się dzieje na ekranie – po prostu jest. Nie przeszkadza, ale nie wnosi też niczego do rozgrywki. W udźwiękowieniu produkcji drażniły mnie tylko odgłosy kroków – wszystkie brzmią tak samo, jak monotonny stukot.

Jeśli chodzi o atuty "Jacka Keane'a" to z pewnością są to zagadki. Choć momentami są bardzo zakręcone, w znakomitej większości reprezentują one w miarę równy i wyważony poziom. Nie są one niesamowicie trudne, lecz przeważnie wymagają, by trochę się nad nimi zastanowić. Rozwiązywanie ich szło mi jednak na tyle szybko, że nie czułem zahamowania rozwoju fabuły. Co ciekawe, niektóre zadania, które stawia przed nami gra można rozwiązać na parę sposobów.



Dodatkowo, po świecie gry porozrzucane są dodatkowe zagadki, których rozwiązanie nie jest konieczne do popchnięcia fabuły do przodu. Służą one do odblokowywania bonusowych treści, do których dostęp można uzyskać z poziomu menu gry. Poszukiwania i rozwiązywanie tych zagadek mogą skutecznie przedłużyć i tak już długą rozgrywkę.

Czytając tę recenzję na pewno można zauważyć, że "Jack Keane" ma wiele wad. Nie jest to jednak jakaś bardzo słaba gra – mamy do czynienia po prostu z produkcją bardzo przeciętną. Trudno mi się nad nim zachwycać, zaś o niedociągnięciach trudno mi nie wspomnieć. Nie zachęcałbym gorąco do zapoznania się z tą grą, ale nie sądzę, żeby czas przy niej spędzony byłby zmarnowany. Jeśli nie masz nic ciekawszego na celowniku – graj śmiało, nie pożałujesz.

+ ciekawe zagadki
+ sprawnie działające środowisko 3D

- grafika
- angielskie tłumaczenie

6/10
--------------------
Ostatnio zmieniony przez agusia16 2015-10-21, 22:24, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi  
Zasady Postowania Opcje
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

 
Jumpbox
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Abreo_LoteQ Created by Phantom © 2008-2009


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1