Przesunięty przez: Koniarek
2016-01-28, 16:09
Black Sails: Das Geisterschiff - recenzja
Autor Wiadomość
 agusia16 
Administrator


Informacje
Aktualnie gram w: Filary Ziemi
Pomogła: 9 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 26 Maj 2010
Posty: 3097
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2013-02-16, 22:08   Black Sails: Das Geisterschiff - recenzja

Wszelkie prawa do recenzji są moją własnością.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest zabronione.
agusia16


Black Sails : Das Geisterschiff - recenzja

autor - agusia16




Mary Celeste, duża brygantyna, statek widmo dryfujący po oceanie bez załogi, która zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Na pokładzie brakowało jedynie 9 beczek alkoholu , szalupy ratunkowej oraz kilku ręcznych przyrządów pomiarowych. Do dziś zagadka zniknięcia załogi pozostaje niewyjaśniona. Budzi o­na zainteresowanie twórców gier, którzy w lepszy lub też w gorszy sposób, próbują nam ową historię przybliżyć.

Tak też dzieje się w przypadku recenzowanej przeze mnie gry, noszącej tytuł „ Black Sails: Das Geisterschiff”. Losy załogi i statku, opowiedziane są w sposób intrygujący i moim zdaniem doskonały, ale po kolei……



Jest rok 1884. Młoda dziennikarka, Ana, odbywa podróż żaglowcem z Nowego Jorku, do Europy, a dokładnie, do Portugalii. Niestety rejs przerywa katastrofa statku, który zaczyna tonąć. Oprócz młodej Any, z opresji ratuje się także mężczyzna, imieniem Lex. Dwójka rozbitków, trzymając się drewnianej kłody, dryfuje po oceanie. Po dwóch dniach męczącej podróży, z mgły wyłania się ogromny statek. Młodzi, dopływają do niego i po drabince, przez okno, wchodzą na pokład. Jakież jest ich zdziwienie, gdy odkrywają, że statek jest opuszczony. Nie ma załogi, brakuje ładunku, a z każdego miejsca, dobiegają dziwne odgłosy. Czy statek będzie ich ratunkiem, czy też więzieniem? Wiele pytań i wiele tajemnic kryje się w każdym kącie tej brygantyny.



Za produkcję owego tytułu, odpowiedzialne jest niemieckie studio Deck13, które znane jest z zabawnych, humorystycznych przygodówek, takich jak ”Jack Keane”, czy też „ Ankh”. Opisywane przeze mnie dzieło, to zgoła inny gatunek. Twórcy porwali się na stworzenie interaktywnego thrillera i wyszło im to naprawdę bardzo dobrze. Historia opowiedziana w grze trzyma w napięciu, ekscytuje i powoduje, że ciężko odejść od komputera. Atmosferę tajemniczości buduje przepiękna i niezwykle dobrana oprawa muzyczna. Już po włączeniu gry, wita nas melodia, której nie sposób nie powtarzać sobie po cichu. Motyw ten dźwięczał mi w uszach wiele, wiele dni. Nie tylko początkowy temat muzyczny, ale też cała oprawa audio buduje atmosferę. Statek skrzypi, piszczy, z oddali słychać dziwne dźwięki i odgłosy. Klimat buduje także grafika. Zielonkawy i szary kolor rozpadającego się statku, poniewierające się po pokładzie przedmioty, listy, notatki, a także słaniająca się po podłogach mgła i fruwające w powietrzu kłębki kurzu, potęgują realizm.



Bardzo wyraziście zarysowane są postacie. Ana to młoda, zaradna, wygadana dziennikarka, zaś Lex, trochę gburowaty, krzykliwy i arogancki młokos. Są różni, a dzięki temu tak ciekawi. Wzbudzają w graczu emocje, czyniąc grę bardziej interesującą. Bardzo dobrze wygląda sprawa animacji postaci, które mimiką, gestami i ruchami ciała, odzwierciedlają emocje, jakich doznają w danej chwili. Zdziwiona Ana, marszczy czoło, mruży oczy, zamroczony bólem Lex, chwieje się na nogach, zaciska zęby. Przerywniki filmowe, których w grze jest bardzo dużo, wykonane są rewelacyjnie i idealnie wplatają się w jej fabułę.



„Black Sails : Das Geisterschiff”, zrealizowany jest w technice point & click, w całości obsługiwany za pomocą myszy. Głównie łączymy przedmioty i wykorzystujemy je w różnych miejscach, ale autorzy przewidzieli także dla gracza kilka zadań logicznych. Dużą zaletą jest brak jakichkolwiek zadań zręcznościowych, czy też czasowych. W dobie wciskania nam tych uciążliwych „udogodnień”, to naprawdę duży plus. Innowacją i kolejną zaletą, jest to, że grę można przejść w różny sposób, w zależności od tego, jakie przedmioty i gdzie zostaną użyte. Dodatkowo, rozgrywka posiada dwa niezależne zakończenia, które uruchamiane są za pomocą innych opcji dialogowych, podczas ostatniej, finałowej rozmowy Any i Lexa.



Niestety program, oprócz wielu zalet, posiada również pewne wady. W niemieckiej wersji, występuje bug, który uniemożliwia przejście gry. Otóż, działając jako Ana, możemy podczas zabawy zabrać przedmiot, w tym przypadku żółtą szmatkę, którą powinna wziąć dopiero Fiona. Zabranie tego przedmiotu wcześniej, uniemożliwia zakończenie rozgrywki. Dlatego graczu, nie zabieraj tej ścierki kierując Aną. Pewnym utrudnieniem jest także sposób ustawiania się kamery. Czasami Ana wpada w przedmioty lub też kręci się w kółko. Więcej błędów jednak nie dostrzegłam.

Podsumowując,tę pozycję uważam za niezwykle udaną, opowiedzianą doskonale i niezmiernie wciągającą. I tylko żal, że zbyt krótką. Przejście gry, zajmuje jedynie 4-5 godzin. Jeśli ktoś będzie miał okazję się z nią zapoznać, to bardzo serdecznie polecam i będę trzymać kciuki, by jakiś polski wydawca, zainteresował się tą pozycją i by „ Black Sails: Das Geisterschiff”, trafiła kiedyś na polskie półki.

Ocena gry: 9/10

Zalety:
- fabuła;
- animacje;
- oprawa audio-wizualna

Wady:
- błąd w grze;
- ustawienia kamery;
- długość gry.
Ostatnio zmieniony przez Koniarek 2013-03-20, 14:18, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi  
Zasady Postowania Opcje
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

 
Jumpbox
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Abreo_LoteQ Created by Phantom © 2008-2009


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1