To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
przygodowki.net
Forum dyskusyjne miłośników gier przygodowych

Recenzje - Inner Voices - recenzja

QiO - 2017-08-13, 20:45
Temat postu: Inner Voices - recenzja
Wszelkie prawa do recenzji są moją własnością.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest zabronione.




Inner Voices to produkcja polskiego studia Fat Dog Games. Wcielimy się w niej w postać Johna Blake’a, który przemierza jakiś ponury wymiar w poszukiwaniu swych wspomnień. Już na początku naszej wędrówki po przedziwnym domostwie spotkamy tajemniczy glos zwany Bytem, od którego dowiadujemy się, że jedynym sposobem na odzyskanie pamięci jest zebranie wspomnień porozrzucanych w tym dziwacznym miejscu.



Przemierzając kolejne pomieszczenia natykać się będziemy na kolejne zagadki, za rozwiązanie których zostaniemy nagrodzeni runami, które posłużą Johnowi do rozwikłania tajemnicy własnej przeszłości. Zadania, przed którymi stawia nas gra nie są specjalnie wyrafinowane i zazwyczaj polegają na tym, by zauważyć odpowiednie szczegóły zawarte w otoczeniu i zastosować zdobytą w ten sposób wiedzę w interaktywnych miejscach planszy, co oznacza że mamy do czynienia głównie z zagadkami środowiskowymi. Rozmawiać za bardzo nie ma z kim a ekwipunku w grze nie uświadczymy.



Otoczenie, w którym się znajdujemy stanowi zresztą najważniejszy element rozgrywki. Po części służy ono do opowiadania historii, ale jego rola to przede wszystkim tworzenie niesamowitej atmosfery. Większość czasu gdy spędzimy bowiem snując się po ponurych korytarzach i mrocznych pomieszczeniach, pełnych zresztą różnorakich anomalii. Choć jump scare’y można w Inner Voices policzyć na palcach jednej ręki, a przeciwników właściwie nie ma, w grze panuje ciężka i niepokojąca atmosfera, którą podkreślają subtelne, ale skuteczne próby straszenia nas przez grę, co odbywa się na przykład przez przestawianie obiektów za naszymi plecami.



W poczuciu zagrożenia przemieszczamy więc kolejne pomieszczenia. Ich układ jest losowy, więc za każdym razem rozgrywka będzie wyglądała nieco inaczej. Niestety, obszary, w których akurat nie można zebrać runy są w grze jedynie wypełniaczem. Poza smaczkami takimi jak unoszące się w powietrzu krzesła i otwierające się znienacka szafki, nie mają one nic do zaoferowania, więc zazwyczaj będziemy przez nie tylko przebiegać w poszukiwaniu pokoju z kolejną zagadką.



Graficznie Inner Voices prezentuje się całkiem dobrze jak na grę niezależną. Świat gry został zrealizowany w pełnym 3D. To, co zobaczymy na ekranie może i nie wciska w fotel, ale oprawie graficznej ciężko postawić jakiekolwiek sensowne zarzuty. Wszelkie mankamenty, które mogłyby się nam rzucić w oczy są zresztą ukrywane w mroku, bowiem oświetlenie zostało zaprogramowane w sposób, który ma sprawić wrażenie, że nasza postać trzyma w ręce latarkę. Nieco gorzej niż sama gra wypada jednak interfejs, który trąci nieco amatorszczyzną, szczególnie gdy przejdziemy do opcji graficznych, gdzie zaatakują nas grubo ciosane windowsowe przyciski i suwaki.



Przemierzając korytarze od zagadki do zagadki, wsłuchując się w dźwięk własnych kroków można dostać gęsiej skórki. Gra chociaż nie się sili się specjalnie na bycie straszną tworzy upiorną a przy tym również tajemniczą atmosferę. W czasie gry, bałem się bardzo, choć właściwie nie wiedziałem, czego. Może aż odrobinę za bardzo. Polecam lubiącym się bać.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group